Blog > Komentarze do wpisu

24 października - Światowy Dzień Walki z Otyłością

http://zwierciadlo.pl/wp-content/uploads/2012/10/7732679_m-665x309.jpg

Statystyki są coraz bardziej niepokojące. W rozwijającym się społeczeństwie, w świecie pośpiechu i nieregularnych posiłków problem otyłości staje się coraz bardziej realnym zagrożeniem. Jak wyglądają statystyki?

  • co drugi Polak ma nadwagę
  • co piąty zmaga się z otyłością 
  • co trzecie polskie dziecko boryka się za dużą ilość kilogramów
  • w Europie z nadwagą boryka się 30-70% społeczeństwa
  • a z otyłością 10-30%
  • wg WHO co roku z powodu schorzeń powiązanych z otyłością umiera 2.5 mln ludzi!
  • tylko 35% populacji w Europie deklaruje zalecaną ilość aktywności fizycznej, a dużo większą cześć tej grupy stanowią mężczyźni
  • w ciągu dwóch lat liczba otyłych osób na świecie może wzrosnąć do 700 mln, a w efekcie dojść do jej epidemii

Brzmi strasznie? Nie musi. Wszystko zależy od nas. Głównymi przyczynami nadwagi i otyłości jest rozprzestrzenianie się żywności typu fast food i brak aktywności fizycznej. Jemy w pośpiechu, nie zastanawiamy się nad tym co w siebie "wrzucamy", nie wykazujemy chęci do uprawiania sportów - w efekcie mamy nadwyżkę energii, która przeradza się w nadprogramowe kilogramy. Postanawiamy z dnia na dzień przejść na dietę, przeważnie dosyć restrykcyjną, wytrzymujemy kilka dni, może tygodni i wracamy do starych nawyków - mamy efekt jojo. Pojawia się błędne koło, które przerwać trzeba jak najszybciej!

Co zatem zmienić?

Po pierwsze - aktywność fizyczna: WHO rekomenduje 150 minut tygodniowo.

Po drugie - unikajmy fast foodów, jedząc na mieście wybierajmy z głową. Kiedyś usłyszałam poradę, która zmieniła moje podejście do jedzenia na mieście - "wybieraj to, czego sama nie przygotowałabyś sobie w domu". Zjedzcie więc danie z rybą, wykwintną sałatkę czy potrawy z grilla. Omijacie sieciówki ociekające tłuszczem. Te 5 minut przyjemności będzie niczym przy dniach wyrzutów sumienia ;)

Po trzecie - jedzmy regularnie, dzięki temu nie będziemy mieć napadów wilczego apetytu, zwłaszcza na wysokoenergetyczne potrawy.

Po czwarte - sprawiajcie sobie od czasu do czasu jakąś przyjemność, unikajcie restrykcyjnych diet i odżywiajcie się zdrowo po prostu dla siebie ;)

Może część rzeczy brzmi już Wam znajomo, bo wałkuję je dosyć często, ale choć wydają się takie oczywiste i proste, to często o nich zapominamy, dlatego powtórzę je pewnie jeszcze wiele razy ;) Jeśli nie macie problemów z nadprogramowymi kilogramami to rozejrzyjcie się wokół, może wśród Waszych bliskich ktoś potrzebuje wsparcia, które możecie im dać i dzięki temu razem dbać o swoje zdrowie!

Bądźcie zdrowi!

piątek, 24 października 2014, monaana
Jeśli macie jakieś pytania albo chcecie rozpocząć współpracę, piszcie śmiało na dietetyk.m.przeslakowska@gmail.com :)

Polecane wpisy