piątek, 10 sierpnia 2018

Hej!

Moi drodzy, po aktualne wpisy zapraszam Was serdecznie na www.jedz-aby-zyc.pl ! :)

Tutaj nie będą już aktualizowane :)

Pozdrawiam
Monika :)

wtorek, 19 czerwca 2018

Dzie_z_lunchboxem

Chciałabym Wam przede wszystkim podziękować za odzew pod ostatnim postem z tej serii! W związku z tym, że przyjęliście go tak entuzjastycznie, dzisiaj prezentuję kolejny dzień z lunchboxem!

Jeśli przegapiliście ostatni wpis, to możecie podejrzeć go tutaj.

Przejdźmy zatem do konkretów, czyli zobaczcie, co dzisiaj przygotowałam!

Przed Wami drugi dzień z lunchboxem ;)

Drugie śniadanie

Na drugie śniadanie - kawałek domowego ciasta bananowego z rabarbarem i malinami. Kiedyś publikowałam już przepis na to ciasto na facebooku, ale bez malin. To różni się tym, że dodałam dwie łyżki masła orzechowego i maliny :)

Na blachę ciasta potrzebujemy:

  • 2 banany
  • 1 jajko
  • 3/4 szklanki mąki pełnoziarnistej
  • 100 ml dowolnego mleka
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • 3 łodygi rabarbaru
  • 1 szklanka malin
  • 2 łyżki masła orzechowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • sok z cytryny (aby banan nie ściemniał)ksylitol do posypania

Przygotowanie:

Blendujemy lub rozgniatamy banany, skrapiamy sokiem z cytryny, dodajemy mokre składniki i mieszamy. Dodajemy suche składniki, znów dokładnie mieszamy. Wylewamy ciasto do formy (warto posmarować olejem), kroimy i układamy rabarbar oraz maliny. Opcjonalnie posypujemy ksylitolem. Pieczemy w 180 stopniach 30 minut.

Obiad

Na obiad przygotowałam pierś z indyka zawijaną z pesto z suszonych pomidorów oraz mozzarellą. Do tego dodałam ziemniaki w mundurkach (pod skórką są wszystkie witaminy i lepiej smakują odgrzewane) oraz fasolką szparagową ;)

Podwieczorek

Na podwieczorek 250g borówek ;)

 

Mam nadzieję, że trochę Was zainspirowałam :) Pamiętajcie jednak, ze posiłki są ustalone pode mnie i mój plan żywieniowy. Jeśli potrzebujecie indywidualnej konsultacji, to zapraszam do kontaktu :)

 

 

czwartek, 14 czerwca 2018

medical1572978_960_720

 Parę dni temu udało mi się znaleźć trochę czasu i na spokojnie przestudiować informacje dotyczące interakcji leków z żywnością i nie tylko. W związku z tym, że choroby tarczycy stają się ostatnio bardzo gorącym tematem, postanowiłam dzisiaj napisać Wam najczęściej popełniane (nieświadomie) błędy, które sprawiają, że leki nie działają tak jak powinny. W efekcie wydaje się nam, że leczenie nic nam nie daje i podważamy sens ich stosowania. Zanim je odstawicie, sprawdźcie czy nie obniżacie działania swoich leków!

W przypadku niedoczynności tarczycy podaje się zazwyczaj lewotyroksynę (hormon tarczycy określany symbolem T4), którą znajdziemy np. w Euthyroxie, Letroxie i innych. Leki przyjmuje się na czczo, najczęściej rano przed śniadaniem, ewentualnie przed pójściem spać z zachowaniem 2-godzinnej przerwy między ostatnim posiłkiem, a wzięciem tabletki. Z reguły omawiane leki przyjmować już będziemy do końca życia. Dawkę leku ustala lekarz na podstawie wyników naszych badań (przeważnie TSH oraz ft3 i ft4). Celem jest utrzymanie TSH na jak najniższym poziomie. W przypadku osób młodych i kobiet w ciąży dąży się raczej do dolnej granicy normy, a u osób starszych z chorobami z serca przy górnej (każde laboratorium ma swoje widełki, ale standardowo wartości oscylują wokół 0,4-4,2 mIU/l - z tymże u kobiet w wieku reprodukcyjnym za górną granicę ustala się często nie więcej niż 1,5-2,0 mIU/l). Oczywiście każdy przypadek jest indywidualny i szczegółowe zalecenia, jak i cel leczenia, przekazuje już lekarz.

Przejdźmy natomiast do tematu postu, czyli tego jak nieświadomie możemy obniżyć działanie leków zawierających tyroksynę!

Najczęściej popełniane błędy przy braniu lewotyroksyny

1) Niewłaściwy czas przyjęcia leków

Jak wspomniałam leki zażywa się rano przed śniadaniem, a dokładniej 20-30 minut przed posiłkiem. Zjedzenie posiłku zaraz po przyjęciu tabletki może się przyczynić do zmniejszonego wchłaniania leków, a co za tym idzie, ich mniejszej skuteczności. W przypadku, gdy przyjmujemy je przed snem, sytuacja jest podobna. Musimy zachować 2-godziną przerwę!

2) Zjedzenie śniadania bogatego w wapń

W posiłku, który zjemy po przyjęciu tabletki, nie powinno być produktów bogatych w wapń, który obniża wchłanianie leków. Mam tu na myśli nie tylko produkty mleczne (w tym ser żółty!), ale także produkty roślinne bogate w ten pierwiastek, jak np. migdały.

3) Wypijanie kawy do śniadania

Jeśli przyjmujemy lek rano, to pamiętajmy o tym, by po kawę sięgnąć nie prędzej niż po godzinie, a najlepiej po 2 godzinach od przyjęcia tabletki. Tym bardziej, jeśli pijemy mleczną kawę. To samo dotyczy mocnej herbaty.

4) Popijanie tabletki

Tabletkę należy popijać niewielką ilością wody. Nie kawą, nie herbatą, nie sokiem, tylko wodą!

5) Przyjmowanie suplementów, a zwłaszcza magnezu, żelazu i wapnia

Suplementy należy przyjmować przynajmniej 5-6 godzin po przyjęciu tabletki. Wchodzą one w interakcje z lewotyroksyną i obniżają jej wchłanianie, dlatego najlepiej przyjmować je w drugiej części dnia.

6) Zbyt duża produktów sojowych w diecie

Ogólnie na diecie przy niedoczynności tarczycy powinniśmy ograniczyć soję i produkty sojowe ze względu na wysoką zawartość goitrogenów negatywnie wpływających na działanie tarczycy. Również w przypadku leków opartych na lewotyroksynie sprawią, że jej wchłanianie będzie dużo mniejsze. Zjedzone od czasu do czasu nie wyrządzą krzywdy, ale ze względu na powszechność stosowania soi, warto mieć to na uwadze.

7) Spożywanie produktów z E170, czyli węglanem wapnia

Węglan wapnia, który pełni rolę utwardzacza i białego barwnika, może zmniejszać wchłanianie leku. Dlatego czytajcie uważnie etykiety i sprawdzajcie produkty takie jak lody, herbatniki, cukierki i ogólnie wyroby cukiernicze.

8) Stosowanie leków na zgagę i zobojętniających kwas żołądkowy

Leki stosowane na zgagę i zobojętniające kwas żołądkowy mogą zawierać w swoim składzie glin, który zmniejsza wchłanianie lewotyroksyny. Dlatego zanim je weźmiemy, odczekajmy przynajmniej 2 godziny po wzięciu porannej tabletki.

9) Zbyt dużo błonnika w diecie

Generalnie błonnik jest cennym składnikiem naszej diety, ale w przypadku przyjmowania lewotyroksyny za duże ilości włókna pokarmowego mogą osłabiać działanie leku. Należy więc stosować się do norm i spożywać przynajmniej 25g błonnika dziennie, ale nie przekraczać 40g. Nie należy też przesadzać z nim w pierwszym posiłku.

10) Przyjmowanie antybiotyków

Niektóre antybiotyki mogą zwiększać, a niektóre zmniejsza wchłanianie leków, dlatego zawsze dopytajcie lekarza jak zalecony przez niego antybiotyk wpłynie na działanie leku. Dla przykładu fluorochinolony (np. ciprofloksacyna, lewofloksacyna, norfloksacyna) mogą nieco zmniejszyć wchłanianie leków, a ryfmapicyna zwiększyć jego wchłanianie. Przyjmując antybiotyki pamiętajmy też o lekach osłonowych! Najlepiej zastosować tu zasadę odnośnie suplementów, czyli przyjmować antybiotyki po 6 godzinach od wzięcia leku.

11) Branie leków przeciwdepresyjnych

Leki przeciwdepresyjne mogą znacząco zmniejszać skuteczność leków tarczycy, dlatego zawsze należy skonsultować ich przyjmowanie z lekarzem i poinformować go o przyjmowanych lekach.

12) Picie dziurawca

Uwaga na dziurawca! Jego działanie powoduje, że zwiększeniu ulega aktywność enzymów cytochromu P-450, czyli enzymów wątrobowych, która prowadzi do szybszego metabolizmu niektórych leków, co się wiąże z ich słabszym działaniem. Dodatkowo w przypadku kobiet  stosujących doustne środki antykoncepcyjne prowadzi do obniżenia stężenia estrogenów i zmniejszenia skuteczności tych leków.

13) Pomijanie tabletki

Jak w przypadku wszystkich leków, aby lek był skuteczny, musimy być brany regularnie. Nie da się go wziąć na zapas, dlatego bardzo ważne jest jego regularne przyjmowanie. Pominięcie pojedynczej dawki niczym nie grozi, ale jeśli często nam się to zdarza, warto ustawić sobie przypomnienie w telefonie i nosić zapasowy listek w torebce przy sobie, gdybyśmy np. mieli zapomnieć o nim na wyjeździe.

14) Przyjmowanie Euthyroxu przy nietolerancji laktozy

Jeśli macie nietolerancję laktozy lub podejrzewacie się o to, koniecznie porozmawiajcie z lekarzem, aby zamienił Wam lek na Letrox, który laktozy nie zabiera. Jeśli się Wam polepszy, to znaczy, że mieliście rację.

Wypisałam najczęściej stosowane błędy, ale na pewno istnieją jeszcze jakieś, które pominęłam. Jeśli takie znacie, piszcie śmiało, od razu dopiszę je do listy ;)

 

 

 

 

 

 

 

czwartek, 07 czerwca 2018

Dziezlunchboxem3

W związku z tym, że ostatnio sporo żyję na „pudełkach”, i nie mam tu na myśli zamawianego cateringu, postanowiłam podzielić się z Wami od czasu do czasu tym, co ze sobą zabieram. Mam nadzieję, że będzie to dla Was dawka inspiracji i motywacji do przygotowywania własnych pudełek, zwłaszcza, że wcale nie zajmuje mi to tak dużo czasu. Grunt to dobra organizacja!

Od razu chciałabym tutaj zaznaczyć, że nie jestem freelancerką i pracuję w ściśle określonych godzinach (10:00-18:00) przez co zanim wrócę do domu, też nie zawsze mam siłę i czas na stanie godzinami w kuchni. Moje propozycje są zawsze szybkie i łatwe do przygotowania (chyba, że najdzie mnie coś w wolny dzień, ale to rzadko się zdarza :) ). Przeważnie przygotowuję do pracy 2-3 posiłki. Najczęściej jest to drugie śniadanie i obiad, a czasami dochodzi jeszcze podwieczorek. Łącznie więc te posiłki stanowią 50-60% mojego dziennego zapotrzebowania na energię.

Czy zawsze mam ze sobą pudełka? Przeważnie tak, choć zdarzają się dni, kiedy naprawdę nie miałam kiedy czegoś przygotować lub po prostu nie miałam już siły. Wtedy korzystam z produktów lub dań, które mogę kupić w sklepie lub jakiejś knajpie. Grunt to kierować się zdrowym rozsądkiem. Listę 10 produktów, które możecie kupić i nie zrujnują Waszej diety znajdziecie tutaj.

Przejdźmy zatem do dzisiejszego menu!

Drugie śniadanie

Na drugie śniadanie przygotowałam pastę z bobu (zrobiłam ją wczoraj wieczorem, przepis poniżej), do tego pokroiłam marchewkę i ogórka (część warzyw zjem też do obiadu) oraz ułożyłam paluszki chlebowe pełnoziarniste. Warzywa i paluszki przygotowałam rano.

Pasta z bobu:

  • 1 opakowanie bobu (odjąć kilka podkradzionych podczas obierania :) )
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki prażonego słonecznika
  • pęczek posiekanego szczypiorku
  • łyżeczka sosu sojowego
  • łyżeczka tahini (możemy też zmiksować prażony sezam z oliwą i uzyskać własną pastę)
  • łyżeczka oleju/oliwy

Przygotowanie:

Gotujemy bób i obieramy z łupinek, gdy przestygnie. Na suchej patelni prażymy 1-2 minuty pestki słonecznika. Następnie kroimy cebulę oraz czosnek i podsmażamy na patelni. W malakserze/blenderze umieszczamy bób. pestki słonecznika, podsmażoną cebulę z czosnkiem, dodajemy posiekany szczypiorek, sos sojowy i tahini. Miksujemy na gładką pastę.

Obiad

Na obiad przygotowałam makaron spaghetti (u mnie akurat kukurydziany, bo taki miałam w domu) z mięsem mielonym z piersi indyka w sosie z pomidorów krojonych z puszki. Doprawiłam solą, pieprzem, oregano.

Podwieczorek

U mnie akurat 250g czereśni :)

Dajcie znać czy podoba Wam się taka koncepcja i czy chcecie więcej takich postów :)

sobota, 02 czerwca 2018

wild865151_960_720

Określenie „psychodietetyk” bardzo często spotyka się ze zdziwieniem różnych osób, które właśnie je ode mnie słyszą. Nie wszyscy rozumieją na czym polega praca takiego specjalisty, w związku z tym chciałabym Wam przybliżyć sylwetkę takiej osoby.

Psychodietetyka to dziedzina, która łączy w sobie wiedzę dotycząca żywienia i zdrowia ludzi z wiedzą psychologiczną. Celem takiej kombinacji jest stanie się specjalistą, który motywuje, ocenia postępy, wspólnie obiera i koryguje cele oraz towarzyszy w drodze do ich realizacji.

Jak wygląda pierwsza wizyta u psychodietetyka?

Podczas pierwszej wizyty, która opiera się na szczegółowym wywiadzie żywieniowym, psychodietetyk poznaje nawyki żywieniowe pacjenta i jego ogólny stan zdrowia. Wraz z pacjentem ustalane są wspólne cele i to jak będą realizowane. Ważne jest to, że są to cele PACJENTA, a nie SPECJALISTY. Jako psychodietetyk nigdy nie narzucam nikomu swoich celów, mogę lekko podpowiedzieć, ubrać to w odpowiednie słowa, ale cele ustala pacjent. Zadaniem psychodietetyka jest czuwanie nad tym, by te cele były mierzalne i realne do spełnienia.

Dodatkowo na życzenie pacjenta, w trakcie współpracy, może zostać przedstawiony również jadłospis, który ma ułatwić wypracowanie nowych nawyków żywieniowych i wpłynąć na poprawę elementów stylu życia. Ma być przede wszystkim narzędziem edukacyjnym, a nie głównym efektem współpracy ze specjalistą. Dodatkowo dobieram odpowiednie metody, przy pomocy których będziemy nadzorować postępy w ramach obranych celów. Mogą to być konkretne nawyki, ich częstotliwość, brak występowania niekorzystnych nawyków, czy analiza składu masy ciała. Nie uzależnia się jednak postępów od samych liczb, a od kierunku ich zmian.

hand846092_960_720

Jak wyglądają kolejne wizyty u psychodietetyka?

Kolejne spotkania to czas poświęcony na ocenę postępów w realizacji celu i praca nad kolejnymi przeszkodami. Wspólnie wypracowywanie nowych rozwiązań, tak aby zmiany były stałe. Najczęściej dochodzi do tego edukacja żywieniowa, tak aby pacjent rozumiał, dlaczego akurat takie zmiany są dla niego kluczowe.

Jako psychodietetyk kładę nacisk na współpracę z pacjentem, tak aby czuł, że ma wpływ na to co się dzieje, ale nie czuł się osamotniony w walce ze zmianą nawyków. Celem takiej współpracy jest wspieranie pacjenta w trudnym okresie i nieustanna pomoc w realizacji ustalonego celu. Tak, aby wiedział, że upadki są nieuniknione, a po każdym z nich można się podnieść i działać dalej. Ważne jest też uświadomienie, które zmiany są naprawdę potrzebne dla pacjenta i jakie nadać im priorytety.

Kto powinien skorzystać z usług psychodietetyka?

Z usług psychodietetyka powinien skorzystać każdy, kto chce coś zmienić w swoich nawykach żywieniowych. Współpraca taka będzie pomocna zwłaszcza dla osób, które próbowały się odchudzać na własną rękę i nie odniosły sukcesu. Psychodietetyk pomoże poradzić sobie z jedzeniem pod wpływem emocji, wesprze w pokonywaniu przeszkód, które uniemożliwiają osiągniecie swoich celów.

Dodatkowo jako dietetyk pomogę także przy zaburzeniach odżywiania i różnych jednostkach chorobowych, jak np. chorobach tarczycy, insulinooporności czy PCOS. Podpowiem jak znaleźć motywację i zabrać się do działania. Będę towarzyszyć na każdym kroku podejmowanej pracy nad nawykami żywieniowymi w drodze do zdrowszego stylu życia.

Macie jakieś pytania? Piszcie śmiało :)

 

piątek, 25 maja 2018

pregnant775036_960_720

Przyjmowanie folianów przez kobiety w wieku rozrodczym, planujących ciążę, ma na celu wspieranie prawidłowego rozwoju dziecka, zarówno w okresie ciąży, jak i po narodzinach. Foliany pełnią bardzo ważną rolę w syntezie DNA, a dodatkowo w czasie ciąży wzrasta na nie zapotrzebowanie, co sprawia że suplementacja staje się działaniem prewencyjnym. Celem jest zapobieganie wadom cewy nerwowej.

W wielkim uproszczeniu chodzi o to, że kwas foliowy jest niezbędny, aby każda komórka w okresie ciąży, jak i w życiu dorosłym, mogła powstawać prawidłowo. Kluczowe jest to, że to właśnie w czasie ciąży tempo namnażania się komórek jest najszybsze i stąd zwiększone zapotrzebowanie na kwas foliowy. Dlaczego jednak trzeba już zadbać o niego przed ciążą? Dlatego, że najważniejsze procesy zachodzą już w pierwszych tygodniach ciąży, o której jeszcze możemy nie wiedzieć!

Zalecenia odnośnie suplementacji kwasu foliowego

Najnowsze zalecenia Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników z tego roku przedstawiają nam następujące rekomendacje:

  • W diecie każdej kobiety w wieku rozrodczym powinny się znaleźć produkty będące źródłem folianów (np. szpinak, sałata, kapusta, zboża pełnoziarniste, orzechy, jaja, sery).
  • Kobiety planujące ciążę powinny zacząć suplementację kwasem foliowym przynajmniej 12 tygodni przed ciążą (poprzednio były to 4 tygodnie).
  • W przypadku zajścia w ciążę, powinny dalej kontynuować suplementację kwasem foliowym przez cały okres ciąży oraz połogu i karmienia piersią (poprzednio była to połowa ciąży).

Pewnie zastanawiacie się co w sytuacji, gdy kobieta nie będzie w stanie przewidzieć kiedy zajdzie w ciążę i po 12 tygodniach dalej nie będzie w ciąży. Tutaj uspokajam, przyjmowanie kwasu foliowego dłużej niż 3 miesiące nie będzie skutkowało jakimiś komplikacjami. Lepiej go zażywać niż nie :) Jeśli odstawiacie antykoncepcję i planujecie ciążę, to również należy przyjmować kwas foliowy odpowiednio wcześniej (optymalnie12 tygodni przed odstawieniem).

 Jaką dawkę zalecają lekarze w najnowszych rekomendacjach?

  • Dla kobiet z grupy niskiego ryzyka występowania wad płodu i powikłań ciąży: 0,4 mg kwasu foliowego dziennie.
  • Dla kobiet z grupy podwyższonego ryzyka występowania wad płodu i powikłań ciąży:
  • 0,8 mg kwasu foliowego, w tym aktywne foliany i witamina B12 (pośrednie ryzyko)
  • 5mg kwasu foliowego, w tym aktywne foliany oraz witaminą B12 przed ciążą oraz w I trymestrze i 0,8 mg kwasu foliowego w II i III trymestrze oraz w okresie laktacji (wysokie ryzyko).

ciazaaaa

Kto znajduje się w grupie podwyższonego ryzyka?

Jeśli chodzi o kobiety w grupie pośredniego ryzyka, to znajdują się tutaj kobiety:

  • które urodziły już dziecko z wadą wrodzoną lub wady wrodzone wystąpiły w najbliższej rodzinie
  • z hipotrofią płodu i/lub stanem przedrzucawkowym w poprzednich ciążach
  • z cukrzycą przedciązową typu 1 lub 2
  • z chorobami układu pokarmowego: celiakią, chorobą Crohna, wrzodziejącym zapaleniem jelita grubego
  • z niewydolnością wątroby
  • z niewydolnością nerek (z dializoterapią)
  • przejściem operacji bariatrycznej
  • otyłe
  • przyjmujące leki: przeciwpadaczkowe, metforminę, metotreksat, cholestyraminę, sulfalazynę
  • palące papierosy
  • nadużywające alkoholu
  • z obniżoną aktywnością genu MTHFR

Do grupy wysokiego ryzyka należą kobiety:

  • które mają wadę cewy nerwowej, ich partner ma taką wadę lub ich dzieci

Co ciekawe, wycofano się już z dawki 15mg, którą kiedyś przepisywano zwłaszcza kobietom z mutacją genu MTHFR lub z padaczką, a także tym, które należały do grupy wysokiego ryzyka.

Czy mężczyźni powinni suplementować kwas foliowy?

Nie, nie ma takich zaleceń, które sugerowałaby, że mężczyźni, którzy planują w najbliższym czasie poszerzyć rodzinę, przyjmowali kwas foliowy lub jego pochodne. Taka suplementacja może mieć miejsce jedynie, gdy zaleci to lekarz (androlog).

 

Źródło:

15:23, monaana
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 22 maja 2018

Czasami zdarza się tak, że jesteśmy zabiegani i nie mamy czasu, by ugotować sobie czegoś pożywnego. Dosyć często w takich sytuacjach sięgamy po byle co, np. słodką bułeczkę czy batonik, by później mieć okropne wyrzuty sumienia. Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić kilka propozycji produktów, po które możemy sięgnąć, gdy jesteśmy zabiegani i nie zaprzepaścić przy tym całej naszej pracy.

Niektóre produkty możemy zjeść w formie przekąski, np. jako II śniadanie, czy podwieczorek, a niektóre potraktować jak posiłki na śniadanie, obiad lub kolację. Oczywiście lepiej nie żywić się tak codziennie i stawiać na urozmaicony jadłospis, ale w trudnych chwilach, warto mieć możliwość skorzystania z takiej opcji. Produkty polecam wg własnego uznania, nie jest to post sponsorowany.

Oto lista 10 produktów, po które śmiało możecie sięgać:

1)Batoniki owocowo-zbożowe

  • "Dobra kaloria", 35g, cena około 2,5zł, różne smaki, 120-130 kcal
  • Przykładowy skład "jabłko&cynamon": daktyle, chrupki zbożowe (mąka kukurydziana, mąka ryżowa), jabłka suszone (12%), orzechy nerkowca, rodzynki, cynamon (0,7%).
50dkrazemźródło: sweetshop

 

  • "Zmiany zmiany", 69g, cena około 7zł, różne smaki, 280 kcal
  • Przykładowy skład "Petarda": daktyle, maliny(10%) , morwa, orzechy nerkowca, orzechy brazylijskie, nasiona chia - szałwia hiszpańska (Salvia hispanica), spirulina (1,9%).

źródło: zmianyzmiany

2) Produkty mleczne

  • "Day up", 120g, cena około 3zł, różne smaki, 90 kcal
  • Przykładowy skład "bananowego - niebieskiego": puree owocowe (bananowe – 35%, gruszkowe – 26%, z czarnych jagód – 10%), jogurt naturalny (26%), płatki quinoa (2%) i owsiane (1%).

Znalezione obrazy dla zapytania day up

źródło: brandy

 

  • "Serek wiejski - Piątnica", 200g, cena około 2zł,  190 kcal
  • Skład: twaróg ziarnisty, śmietanka, sól.

 

 http://piatnica.com.pl/upload/produkty/serek-wiejski/download/Serek-Wiejski-200g.png

 źródło: piątnica

 3) Smoothie

  • "Marwit", 200ml, cena około 4zł, różne smaki, 100 kcal
  • Przykładowy skład "mango-pomarańcza": soki i przeciery z: jabłek 43%, mango 20%, pomarańczy 18%, marakui 10%, bananów 9% częściowo z soków zagęszczonych 

 Znalezione obrazy dla zapytania smoothie marwit sklep

źródło: informator spożywczy
  • "Naturis - Lidl", 250ml, cena około 3zł, różne smaki, 180 kcal
  • Przykładowy skład "ananas-banan-kokos": 53% sok ananasowy, 31% przecier bananowy, 14% mleczko kokosowe, przecier z mango, sok cytrynowy

 Podobny obraz

źródło: wegańskie pyszności

4) Zupy

 

  • "Zupy z Biedronki", 450g, cena około 5zł, różne smaki, 100-150 kcal
  • Przykładowy skład "krem pomidorowy": woda, pomidory krojone 22% (pomidory, sok pomidorowy, sól, regulator kwasowości: kwas cytrynowy), marchew, pomidorowy malinowe 5%, koncentrat pomidorowy 5%, cebula, ziemniaki, korzeń pietruszki, seler, sól, olej rzepakowy, bazylia 0,2%, cukier, pieprz czarny

Znalezione obrazy dla zapytania zupa z biedronki

źródło: ugotuj.to

 

  • "Pan Pomidor&Co.", 300g, cena około 5-7zł, różne smaki, 120-150 kcal
  • Przykładowy skład "Pan Pomidor&bazylia": pomidory (59%), woda, cebula, marchew, ziemniaki, jabłka, seler, koncentrat pomidorowy, bazylia (0,3%), czosnek, masło, olej roślinny rzepakowy, pieprz biały, sól, cukier

Znalezione obrazy dla zapytania zupa gotowa

źródło: kupujepolskieprodukty

5) Inne

 

  • "Hummus House of orient", 400g, cena około 7zł, różne smaki, 210 kcal/100g
  • Skład: ciecierzyca gotowana 47%, woda, tahini 5,1% (prażone, mielone nasiona sezamu), mięta 2%, skrobia, regulator kwasowości: kwas cytrynowy, kumin

Znalezione obrazy dla zapytania hummus house of orient

źródło: bdsklep

 

  • "Bakal", 40g, cena około 3,5-5zł, różne smaki, 160kcal
  • Przykładowy skład "Active": żurawina, nerkowce, migdały, pestki dyni, orzeszki ziemne

Podobny obraz

źródło: katalogpbs

 

 Mam nadzieję, że teraz będzie Wam łatwiej trzymać dietę :) Oczywiście jest jeszcze wiele innych produktów, wartych polecenia. Pewnie za jakiś czas poszerzę tę listę, jeśli Wam się spodoba. 

Bądźcie zatem czujni i dajcie znać co myślicie o tych produktach!

 

 

poniedziałek, 21 maja 2018

Weganizm to sposób żywienia polegający na wyeliminowaniu wszystkich produktów pochodzenia zwierzęcego, w tym produktów mlecznych, jajek i miodu. Wydawałoby się, że będąc na diecie roślinnej powinniśmy być szczupli. I choć na diecie wegańskiej można schudnąć, coraz częściej wśród wegan pojawia się nadwaga, a niekiedy otyłość. Czym jest to więc spowodowane?

Weganizm zaczął się kształtować w Europie w latach 70. XX-ego wieku. Wyeliminowanie mięsa z diety na początku było podyktowane coraz większą świadomością i buntem przeciw wykorzystywaniu przez człowieka zwierząt jako źródło naszego pożywienia. W dzisiejszych czasach coraz częściej staje się po prostu elementem stylu życiu, wspieranym przez modę, media i przedsiębiorców. Często ludzie przechodząc na weganizm, nie przygotowują się odpowiednio do nowego sposobu żywienia, a przez to doprowadzają do różnych skutków zdrowotnych jak np. zwiększenia masy ciała, czy anemii. Jednak tutaj zaznaczam, że prawidłowo prowadzona dieta wegańska sprzyja zdrowiu, może też skutkować redukcją masy ciała, jeśli taki jest zamiar danej osoby.

Dzisiaj jednak chciałabym zwrócić uwagę na kilka popełnianych błędów.

1) Przed przejściem na dietę wegańską nasze żywienie było nieprawidłowe

Może brzmi to niewiarygodnie, ale można być weganem i odżywiać się nieprawidłowo lub nie podejmować odpowiedniej aktywności fizycznej dostosowanej do podaży energii. Wszystko związane jest również z momentem, w którym podejmujemy się na przejście na dietę wegańską.  Jeśli do tej pory żywiliśmy się nieprawidłowo, nasz organizm będzie potrzebował więcej czasu, aby przyzwyczaić się do nowego sposobu żywienia i początkowo może zareagować odwrotnie niż się tego spodziewamy. Utrata masy ciała  na diecie wegańskiej, w takiej sytuacji, będzie więc stopniowa i wolna.

  2) Nie przygotowaliśmy się do przejścia na dietę wegańską

Dieta wegańska wymaga dużej świadomości, zmotywowania i czasu na przygotowania urozmaiconych potraw  kuchni. Inaczej przy monotonnej diecie ciężko będzie zapewnić sobie podaż wszystkich niezbędnych składników. Nie powinno to polegać tylko  na "pozbyciu się mięsa z diety" na rzecz przypadkowych produktów roślinnych. Ciężko też opierać się na żywieniu w knajpach, co prawda wybór jest coraz większy, ale głównie w większych miastach, a i tak nie mamy pewności czy posiłki, które dostarczały nam wszystkich niezbędnych składników. Warto też sprawdzić czy nasz jadłospis dostarcza nam tyle energii, ile potrzebujemy. Zarówno za mała, jak i za duża podaż energii może skutkować zwiększeniem masy ciała. O ile za duża podaż jest logiczna, o tyle za mała podaż może kogoś zdziwić. Chodzi tutaj o spowolnienie metabolizmu i wysłanie sygnału organizmowi, że mamy czas ograniczonego pożywienia i powinien trzymać rezerwy. Oczywiście wybierze wtedy metodę zatrzymywania tkanki tłuszczowej.

3) Przekonanie, że wegańskie desery są niskokaloryczne

To chyba największa pułapka, zwłaszcza jeśli chodzi o desery. Bardzo często widząc słowo "wegańskie" wydaje się nam, że możemy zjeść jakiegoś deseru, ile chcemy. Mamy wrażenie, że skoro jesteśmy na diecie wegańskiej i jemy zdrowo, to nie musimy ograniczać kalorii. Bez wyrzutów sumienia sięgamy więc po słodkie desery na bazie suszonych owoców, orzechów, awokado. Mimo wszystko, choć sprzyjające zdrowiu, to produkty te są kaloryczne.

  • 100g suszonych owoców to średnio 400 kcal
  • 100g orzechów 500-600 kcal
  • 100g awokado to 160 kcal

Dlatego choć takie desery wydają się niewinne, to jednak powinniśmy dostosować porcję do naszego zapotrzebowania kalorycznego.

4) Za duże porcje

Błąd związany właściwie z poprzednim błędem. Tak jak wspomniałam, zakładamy, że wegańskie potrawy będą niskokaloryczne, więc nakładamy sobie coraz większe porcje i jemy je bez wyrzutów sumienia. Nie dostosowując wielkości porcji do naszego zapotrzebowania na kalorie, sprawiamy, że  nadwyżkowa podaż energii odkłada się w formie dodatkowych kilogramów.

5) Za mało białka w diecie

Białko oprócz tego, że jest głównym budulcem naszych mięśni, przede wszystko sprawia, że czujemy się syci. Jeśli nie dostarczamy odpowiedniej podaży białka wraz z dietą, to szybciej łapie nas zmęczenie, brak energii, ospałość, senność. Mogą się też pogarszać nasze wyniki badań, czy zacząć wypadać włosy. Będąc nie do końca najedzeni, jesteśmy bardziej skłonni sięgać po kolejne porcje dań, czy podjadać, a to skutkuje zwiększeniem masy ciała. Kluczowe jest także łączenie ze sobą białkowych produktów roślinnych (np. rośliny strączkowe z produktami zbożowymi), gdyż nie zawierają one kompletnego składu aminokwasów, który znajdzie w produktach mięsnych. Dla początkujących wegan może to być trudne zadanie, dlatego warto skonsultować się wtedy z dietetykiem, który nauczy nas odpowiednich połączeń. Warto też pamiętać, że białko to nie tylko soja (a osoby z niedoczynnością tarczycy w ogóle nie powinny bazować na soi w swoim jadłospisie!).

6) Za dużo tłuszczu i węglowodanów  w diecie

Wydaje się to logiczne. Skoro mamy za mało białka, to czegoś musimy mieć za dużo. W tym wypadku pada na węglowodany i tłuszcz. Najczęściej wynika to z braku czasu albo złej organizacji. Chcemy zjeść coś na szybko, a wybór jest przeważnie niewielki. Chwytamy więc to co pod ręką, a więc najłatwiej dostępne produkty mączne i słodycze. Jeśli jesteście na diecie wegańskiej od kilku tygodni, a zamiast więcej energii, jesteście coraz bardziej ospali, to znak, że czas zgłosić się do specjalisty, który pomoże Wam z ułożeniem odpowiedniej diety i uwzględni wyniki Waszych badań. Pamiętajcie, że tłuszcze w 1g mają aż 9 kcal (węglowodany i białko po 4 kcal), dlatego na diecie wysokotłuszczowej i/lub wysokowęglowodanowej nie ciężko o szybki wzrost masy ciała, nawet przy diecie wegańskiej.
 
7) Za mało urozmaicona dieta
 
Dieta monotonna, bazująca na kilka podstawowych produktach, zwłaszcza przetworzonych, nie może sprzyjać zdrowiu i smukłej sylwetce. Sposobem na szczupłą sylwetkę powinna być dieta urozmaicona nie tylko pod względem produktów, ale także sposobu ich przygotowywania. W naszej diecie powinno pojawiać się dużo świeżych owoców i warzyw, mało przetworzonych produktów, nie za wiele cukru,  dużo błonnika, odpowiednia ilość białka i płynów. Należy też uwzględnić nasz stan zdrowia i wprowadzić w razie konieczności właściwą suplementację (np. B12, żelazem). Przy urozmaiconej diecie ryzyko nieprawidłowego odżywiania znacząco spada ;)
 

A zatem...

Podsumowując weganie tyją najczęściej z powodu niewłaściwej podaży energii, zbyt monotonnej i deficytowej diety, podjadania przy niewyrównanej diecie oraz braku świadomości jak powinno się żywić. Prawidłowo skomponowana dieta wegańska może sprzyjać zachowaniu zdrowia i redukcji masy ciała, ale wymaga to dużej pracy i edukacji. Jeśli jednak podejmujemy się takiego sposobu żywienia, warto poświęcić trochę czasu na zgłębienie wiedzy w tym temacie lub wybrać do specjalisty. W końcu to najczęściej wybór do końca życia, wiec warto zadbać o swoje zdrowie ;)

16:12, monaana
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 07 maja 2018

Pewnie niektórych zaskoczył ten temat, ale już spieszę z wyjaśnieniem skąd inspiracja na niego. Będąc ostatnio na I Warszawskim Dniu Dietetyki Klinicznej otrzymałam broszurę z podsumowaniem konferencji, jak i różnymi nowymi badaniami, które zostały świeżo opublikowane. Wśród nich wpadło mi w oko słowo "Woodstock" i od razu zaczęłam wertować wyniki badań.

Badanie Woodstock For Future Health

Otóż na Woodstocku grupa studentów, doktorantów i pracowników naukowych, z różnych uczelni, w ramach projektu Woodstock For Future Health, postanowiła przebadać uczestników festiwalu w kontekście stanu zdrowia ich jelit i czynników dysbiotycznych (dysbioza to destabilizacja flory jelitowej, która może powodować pogorszenie funkcjonowania bakterii w jelitach).

W badaniu w 2017 roku wzięło udział 428 uczestników. Wypełniali oni ankietę, która oceniała stan zdrowia ich przewodu pokarmowego. Oto wyniki badania:

  • Najczęściej występującą dolegliwością były objawy zwiększonej przepuszczalności bariery jelitowej, najrzadziej respondenci wskazywali na refluks żołądkowy.
  • Kobiety częściej uskarżały się na dolegliwości żołądkowo-jelitowe, dysbioza była u nich związana ze stylem życia (niewłaściwa dieta, stres, brak aktywności fizycznej) i przyjmowanymi lekami.
  • Kobiety częściej sięgały po leki niż mężczyźni.
  • Czynnikami dysbiotycznymi, które wywoływały dolegliwości, najczęściej były: ciągły stres, stosowanie inhibitorów pompy protonowej (IPP), niesteroidowych leków przeciwzapalnych (np. ibuprofen, kwas acetylosalicylowy) i antybiotyków.

Wnioski z badania

Wnioski z badania wskazują, że dolegliwości żołądkowo-jelitowe były powszechne wśród uczestników festiwalu Woodstock 2017, ale to kobiety częściej cierpiały z ich powodu. Nadużywanie leków i nieodpowiedni styl życia były głównym powodem omawianych dolegliwości.

Jelita a nasze samopoczucie

Ostatnio o jelitach mówi się, że są naszym drugim mózgiem. Dlatego warto o nie dbać, a zwłaszcza o florę bakteryjną i szczelność jelit, które wpływają na nasze samopoczucie. Pojawiają się również badania wskazujące, że zły stan zdrowia jelit może sprzyjać depresji. Najczęstszymi objawami nieprawidłowej flory w jelitach może być biegunka, bóle brzucha, wzdęcia. Uczestnicy Woodstocku to przypadkowo dobrani badani, więc problem ten może dotyczyć wielu z nas.

Jak zadbać o swoje jelita?

Z punktu widzenia dietetyki,  w wielkim skrócie, to przede wszystkim dieta bogata w:

  • świeże warzywa i owoce
  • wodę mineralną
  • fermentowane napoje mleczne
  • kiszonki
  • antyoksydanty
  • produkty dostarczające kwasów omega-3 (np. olej lniany, ryby morskie)
  • w razie potrzeby uzupełnianie diety o probiotyki

...oraz uboga w:

  • żywność przetworzoną
  • produkty typu fast food
  • nadmierne ilości cukru
  • alkohol
  • kawę (niewypijanie więcej niż 2-3 filiżanki dziennie)
  • nikotynę

 

Źródło: Gudan A. i wsp., Czynniki dysbiotyczne i stan zdrowia jelit wśród uczestników festiwalu Woodstock 2017. Wyniki badania projektu Woodstock for Future Health.

piątek, 27 kwietnia 2018

lumpsugar549096_960_720

Ograniczanie cukru, to jeden z najczęstszych problemów wśród pacjentów, z jakimi spotykam się na co dzień. Czasami wynika to ze słabej woli, czasami z braku motywacji, ale bardzo często wynika to z braku wiedzy. Dlatego dzisiaj wychodzę Wam naprzeciw. Przed Wami lista nazw cukru, z jakimi możecie spotkać się na etykietach!

Dlaczego warto o tym wiedzieć? Bo czasami nieświadomie psujemy naszą ciężką pracę złym doborem produktów. Producenci bardzo szybko podchwycili trend "zdrowego" odżywiania i pozamieniali składniki swoich produktów. Ale my się nie damy! Bądźmy świadomymi konsumentami i sprawdzajmy co widnieje na etykiecie. Oprócz nazwy, ważne jest też miejsce występowania danego składnika - im bliżej początku listy składników się znajduje, tym więcej go w danym produkcie.

Na etykietach produktów spożywczych możemy najczęściej znaleźć następujące nazwy:

  • sacharoza (standardowa nazwa cukru, złożona z glukozy i fruktozy)
  • cukier inwertowany
  • cukier karmelizowany (palony)
  • cukier trzcinowy (brązowy, organiczny, nierafinowany - zawiera trochę więcej związków mineralnych, ale to wciąż cukier)
  • cukier waniliowy (wanilinowy)
  • cukier słodowy (maltoza)
  • cukier gronowy (glukoza)
  • cukier owocowy (fruktoza)
  • cukier mleczny (laktoza)
  • dekstroza (glukoza)
  • galaktoza (składnik laktozy)
  • inwertowany syrop cukrowy (syrop cukru inwertowanego)
  • karmelizowany syrop cukrowy
  • melasa (melasa buraczana, melasa trzcinowa)
  • miód
  • słód jęczmienny (ekstrakt słodowy jęczmienny)
  • słód pszenny
  • suszony syrop trzcinowy
  • syrop fruktozowy
  • syrop glukozowy
  • syrop glukozowo-fruktozowy (syrop fruktozowo-glukozowy)
  • syrop kukurydziany
  • syrop maltozowy
  • syrop oligofruktozowy
  • syrop ryżowy
  • syrop z agawy
  • syrop z buraka cukrowego

Bądźcie czujni! :)

A jeśli chcecie pobrać darmową, wygodną listę "imion cukru", zapraszam na grupę Strefę Prawidłowego Żywienia, gdzie oprócz przydatnych materiałów, możecie znaleźć odpowiedzi na swoje pytania i dostać niezbędne wsparcie :) 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 22
| < Grudzień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
Ćwiczenia
Diety
Poznaj siebie
Przepisy
Triki
Trochę wiedzy ;)
Tagi