Wpisy z tagiem: Ewa Chodakowska

sobota, 20 czerwca 2015

W tym miesiącu miał swoją premier nowy magazyn dotyczący dietetyki i fitnessu. Redaktorem naczelnym, jak i pomysłodawcą, jest Ewa Chodakowska - znana trenerka fitness. Magazyn jest reklamowany jako odpowiedni dla każdej kobiety, która chce zadbać o swoją formę i żyć pełnią życia.

Po pierwszym, pobieżnym przejrzeniu gazetki nasunął mi się wniosek, że jest to forma pomiędzy "Shape'em", a "Women's heatlh". Na okładce dominuje Ewa, jako twórczyni i wzór idealnej sylwetki, wydaje się dobrym wyborem na pierwszą okładkę, ale może zbyt oczywistym.

Ewa Chodakowska wita nas następującymi słowami, które wyjaśniają skąd pomysł na rozpoczęcie pracy nad tym magazynem.



Ciekawą opcją jest umieszczenie ikonki, która po zeskanowaniu umożliwi nam obejrzenie osobistego powitania Ewy.

Wraz z Ewą Chodakowską przy tworzeniu magazynu współpracują następujące osoby:
- Joanna Zielewska (dziennikarka, odpowiada za żywienie)
- Ewa Janczak-Cwil ( wiceredaktor naczelna)
- Anna Szczypczyńska (dziennikarka, pasjonatka biegania)
- Katarzyna Trębacka (dziennikarka, kobieta aktywna)
- Marta Mieloszyk-Pawelec (specjalistka mikroodżywiania)
- dr n.med. Grzegorz Juszczyk (dyrektor Biura Edukacji Zdrowotnej Grupy LUX MED)

W środku znajdziemy artykuły posegregowane wg 8 kategorii:

  • warm up!
  • be happy
  • fat loss
  • do it yourself
  • no problem
  • ask the experts
  • get ready
  • active travel

Osobiście najwięcej inspiracji znalazłam w kategorii be happy ("Jaka w sporcie, taka w życiu?", "Ile ćwiczyć by dbać o zdrowie? Wystarczy 88 minut - w tygodniu") oraz no problem ("Nie mogę się zdecydować...". "Letni brak apetytu"). Artykuły są pisane w sposób lekki, przyjemny, z odpowiednią dozą obrazków. Dodatkowo do każdego z nich przyporządkowane są ikonki, które informują nas jakich tematów dotyczy dana treść. Na przykład przy artykule "Jaka w sporcie, taka w życiu?" mamy następujące ikonki:

Oznaczają one, że treść artykułu dotyczy treningu i psychologii :)

Oprócz artykułów, na stronach pojawia się także dużo ciekawostek. Nie zapomniano także o modzie i urodzie. Magazyn obfituje w ubrania i kosmetyki, co dla mnie jest trochę nadprogramowe. Na szczęście dominują artykułu o sporcie, diecie i kuchni. W pierwszym numerze znajdziemy między innymi rozpisaną dietę na tydzień opierającą się na 1500 kcal. Fajną opcją jest wersja potraw dla osób trenujących. Pojawia się także metamorfoza jednej z podopiecznych Ewy, choć jest ona opisana raczej pokrótce, ale można coś z tego dla siebie wynieść.

Ogólnie magazyn wydaję się zapowiadać ciekawie, ale nie wyróżnia się za bardzo spośród dostępnych pozycji. Początkowa cena - 7,99 zł może zachęcać do zakupu i zapoznania się z pozycją, ale ja osobiście mam mieszane uczucia co do tego czy będę kontynuować zakup gazetki. Na razie wydaję mi się jeszcze nie za bardzo innowacyjny, tematy są raczej powielane, nie wyprzedzają innych magazynów, ale może wkrótce to się zmieni, się okaże :) Teraz pozostawiam to Waszej opinii :)

 

 

piątek, 22 lutego 2013

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić mój najnowszy nabytek, a także wyrazić przy tym swoją opinię ;) Jest to pierwsza autorska płyta Ewy Chodakowskiej, które zawiera dwa treningi (Skalpel II i Szok Trening), rozgrzewkę i dodatki.  Autorka zachęca nas do ćwiczeń i obiecuje, że po “10 treningach poczujemy różnicę, po 20 ją zauważymy, a po 30 będziemy mieć nowe ciało”. Jak jest naprawdę? Postanowiłam się o tym przekonać ;)

Swoją przygodę z treningiem z tą płytą zaczęłam od Szok Treningu.  Wg opisu na płycie jest to program dla osób zaawansowanych, a jego celem jest przyspieszenie metabolizmu i spalanie maksymalnej ilości kalorii w trakcie jak i po treningu. Sam trening składa się z trzech zestawów ćwiczeń trwających po 4 minuty i powtarzanych dwa razy w tej samej kolejności. Są ćwiczenia przy których, aż się prosi o następne, a są i takie, które od razu wydają się być bardzo przyjemne.

Osobiście nie uważam się za osobę zaawansowaną w ćwiczeniach, ale mogę rzec się śmiało, że dałam radę. Wraz ze mną udało mi się namówić do ćwiczeń mojego partnera w związku z czym mogłam poznać także i jego opinie. Na pewno ćwiczenia są wymagające, ale  dadzą zapowiadane efekty. Jeśli poświęcimy te 30 minut dziennie na taki właśnie trening na pewno nie pożałujemy ;)

Do ćwiczeń potrzebujemy tylko trochę miejsca, maty i sportowego stroju. Wpływamy na wszystkie partie ciała co da się już odczuć po treningu, a na pewno następnego dnia :) Sama autorka co chwile wspiera nas pokrzepiającymi słowami, co daje się odczuć jako przydatne wsparcie. Wydaję się jakby wiedziała, w którym momencie człowiek traci  siły i magiczne ” wiem, że dasz radę” potrafi niesamowicie zmotywować.
Jeśli dopiero zaczynacie swoją przygodę z ćwiczeniami fitness radziłabym jednak nie zaczynać od tego treningu, gdyż może początkowo może przerazić i zniechęcić, jeśli ktoś nie będzie nadążał. W przypadku gdy macie już jakieś doświadczenie śmiało zachęcam Was do spróbowania :)

Czy mogę Wam polecić tę płytkę? Oczywiście i to z czystym sercem, gdyż nawet jeśli nie jesteście zaawansowani to spokojnie dacie radę, jeśli tylko będziecie tego chcieli. W końcu jesteście tylko Wy i ta płyta, więc nie ma co się przejmować jeśli coś pójdzie nie tak :)

Drugi trening dopiero przede mną, ale sądzę, że spokojnie każdy mógłby go wypróbować, gdyż sam opis sugeruję, że jest to trening dla początkujących jak i zaawansowanych, a co ciekawe odbywa się na krzesłach :)

Pamiętajcie ćwiczycie dla siebie i naprawdę warto to robić, gdyż nie tylko Wasza siła fizyczna ulega poprawie, ale i ta psychiczna! Zatem do dzieła! :)

PS. Zapraszam Was na moja nową stronę www.jedz-aby-zyc.pl :)




poniedziałek, 17 grudnia 2012

...zacznij się mierzyć! Pewnie każda z Was odchudzanie zaczynała od ważenia. Ten pierwszy straszny dzień, kiedy musiałyście stanąć na wadzę, a widok był nie do zniesienia. Po pewnym czasie regularnych ważeń doszłyście do wnioski, że czasami nie dość, że waga się nie zmienia to jeszcze skacze jak szalona i robi jeden wielki mętlik w Waszych głowach. I tu pojawia się złota myśl - waga nie jest odpowiednim miernikiem naszego stanu, nie mówi nam o niczym więcej jak tylko z jaką siłą przyciąga nas ziemia ;) Waga nie powie nam ile w naszym organizmie posiadamy wody, ile tłuszczu, a ile mięśni. Największy naszym przyjacielem może się za to stać centymetr.

Skąd te wszystkie zmyłki wagi? Otóż 1 kg tłuszczu jest objętościowo większy niż 1 kg mięśnia. Zatem w mniejszym ciele może być dużo więcej kg w postaci mięśni niż w większym w postaci tłuszczu. Waga nie przedstawi nam tego adekwatnie do danej sytuacji. Jeśli ograniczymy tylko jedzenie, a ćwiczenia dalej nie będą naszą rutyną waga pokaże mniej, ale stracimy też mięśnie. A tego nie chcemy! Na tej stronie obliczycie poziom Waszego tłuszczu w procentach.

Wahania wagi szczególnie odczują kobiety w czasie okresu, choć każda z nas o tym wie, mimo wszystko te parę kilo na wadze powoduje zdenerwowanie i ciężko sobie przemówić do rozsądku, że to tylko chwilowe. Podobnie ma się sprawa z objedzeniem. Jeśli w ciągu następnych dni wrócimy do zdrowego odżywiania to na pewno jedzenie to nie obróci się w kolejne kilogramy tłuszczu, dlatego nie ma co się codziennie ważyć i niepotrzebnie stresować ;)

Ważcie się zatem rozważnie maksymalnie raz na tydzień :) Wagę schowajcie, żeby nie stała na wierzchu i nie kusiła ;) A na koniec obrazek, który powinien Wam dać najlepszy obraz dzisiejszego postu:

Znaleziony na tej stronie ;)

poniedziałek, 22 października 2012

Nie wiem czy też to zauważyliście, ale ostatnio co blog/program telewizyjny/gazeta spotykam się ze wzmianką o Ewie Chodakowskiej i jej treningu. Czemu zrobił się na nią taki wielki bum? Spróbuję przedstawić w dzisiejszym poście.

Ewa Chodakowska to osobista trenerka ostatnio kojarzona głównie z gwiazdami takimi jak np. Anna Mucha. Wszystkie treningi są stworzone przez nią dzięki eksperymentom na sobie i tysiącach osób jak sama określa. Jej programy ćwiczeniowe zyskały miana rewolucjonizujących nasze życie, a sama Ewa Chodakowska gwarantuje efekt tych oto metod. Jak czytamy na stronie trenerki "ŻELAZNĄ ZASADA MOJEJ METODY JEST CIĄGŁE NAPINANIE MIĘŚNI BRZUCHA! MIĘŚNIE BRZUCHA SĄ CENTRUM NASZEGO CIAŁA. SPINAMY JE Z WYDECHEM BEZ WZGLĘDU NA PRZYJĘTĄ POZYCJĘ. "

"Program obniża poziom stresu, normuje fazy dobowe snu, stabilizuje ciśnienie tętnicze krwi, obniża poziom cholesterolu, poprawia wydolność płuc oraz przemianę materii, co skutkuje szybszym usuwaniem toksyn z organizmu i lepszym wchłanianiem substancji odżywczych. Taki trening pomaga w walce z niesfornymi hormonami, stymuluje aktywność umysłową (zaraz po treningu łatwiej chłoniemy wiedzę), zmniejsza napady lęku i paniki oraz łagodzi niepokój.
Warto pamiętać o wpływie na psychikę - mój trening podnosi samoocenę, sprzyjają walce z depresja. Co najważniejsze zwiększa produkcję hormonu szczęścia - serotoniny, dzięki temu nasz nastrój ulega poprawie, znikają też zbędne napięcia i zyskujemy większą radość z życia."

Nic dodać nic ująć tylko zacząć ćwiczyć ;)

Większość ćwiczących widzi efekty już po 3-4 tygodniach. Ćwiczenia choć wymagające są przeprowadzane w odpowiednich proporcjach, a przede wszystkich dostępne na płytach DVD, które można włączyć sobie w domu i na chwilę przenieść się na salę fitness. Na stronie http://ewachodakowska.pl/ dostępny jest darmowy program treningowy. Ćwiczenia na DVD załączane są do gazet. Trenerka jest miła, swoją figurą pokazuje, że warto poświęcić choć chwilę na doskonalenie swojego ciała. 

| < Sierpień 2015 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
Ćwiczenia
Diety
Poznaj siebie
Przepisy
Triki
Trochę wiedzy ;)
Tagi